buteo ładnie uchwycone sarenki,poliki ma niesamowite,zbiera jak chomik
kurdeniewiemco ładny zachód,podobają mi się kolory.No i te punkciki,nie próbowałeś podchodzić
Norbius mistrzunio jeśli chodzi o sójki i wiewiórki
Ja dawno nie odwiedzałem swojego M1,więc dzisiaj postanowiłem odkurzyć trochę kąty.Najgorzej było się zebrać,ucierpiał budzik

,a ja zaspałem godzinę.Na miejscu okazało się ,że od ostatniej wizyty dosypało śniegu po same ... .Nie bacząc na przeciwności losu ruszyłem w stronę budy.Dojście zajęło mi dobre 30min(muszę rzucić palenie).Na miejscu zero śladów ingerencji obcych,buda stoi jak stała.Wyrzuciłem delicje przed scenę i chodu do budy.Zasiadłem około 9.00.Do 11.30 nic się nie działo.Krótka drzemka pomogła i w pełni wypoczęty przystąpiłem do focenia kiedy to pierwszy myszak pokazał się po 12.
680.Pierwsze lądowanie
Po jakimś czasie lawinowo zaczęły lądować
681.Koguciki
I tak trawało to dobrą godzinę.W międzyczasie dochodziło do potyczek.
682.Ciekaw jestem waszej opinii co do kadru
W pewnym momencie wszystkie zerwały się i zrobiło się pusto,a za plecami usłyszałem kruki,które zbliżały się dosyć szybko,towarzyszył im szum skrzydeł,który robił się coraz donośniejszy.I tak w okienku czatowni na tle niebie ukazała się sylwetka bielika,a za nim kilka kruków.Przeleciał naprawdę nisko,kto wie może siedział i obserwował scenę przymierzając się do stołówki.Mam nadzieję ,że następnym razem się zdecyduje.Śledziłem jeszcze chwilę znikającą za lasem sylwetkę.
Po tym małym zamieszaniu wróciły myszaki.Wykonałem jeszcze kilka pstryków.Potem skutecznie przepłoszone przez miłośników jazdy konnej już nie wróciły.
683.
684.
685.
Wiało dzisiaj w plecy,więc ładnie podchodziły do lądowania,a ja miałem okazje potrenować akcje.
Nie mam takiego talentu jak
Quelka,ale po Jej opisach stwierdziłem,że dużo ciekawiej się odbiera zdjęcia,jeśli towarzyszy im opis.Mam nadzieję ,że nie zanudziłem.