Skocz do zawartości

Fotoprzyroda.pl używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem


Zdjęcie

Luty 2010


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
580 odpowiedzi w tym temacie

#481 widz

widz

Napisano 22 lutego 2010 - 21:40

niemar, zostaw to co robisz ,zabierz się za fotografię.marnujesz się chłopie ;-)
sebaok, ciekawe.dlaczego iso nie np. 1600?ciekawe jakie ziarno wyszło?bo b&w wygląda nieźle

#482 michalm (Michał Marcinkowski)

michalm
  • Użytkownik
  • 111 postów
  • Lokalizacja:
    Olsztyn

Napisano 22 lutego 2010 - 22:19

gutek Widzę ,że od wody rozpocząłeś fotoprzygodę w Olsztynie. Łyna to bardzo dobre miejsce (nie tylko na ptaki) :-) .

...


#483 carrie (Karolina)

carrie
  • Lokalizacja:
    Przechlewo

Napisano 23 lutego 2010 - 10:11

506.

Dołączona grafika


Pentax K200D, Kit 18-55mm + manualna szklarnia


#484 sebaok

sebaok

Napisano 23 lutego 2010 - 10:55

sebaok, ciekawe.dlaczego iso nie np. 1600?ciekawe jakie ziarno wyszło?bo b&w wygląda nieźle


A nie wiem;p Następnym razem sprawdze inne czułosci ;-)

#485 Qelka (Karolina Myroniuk)

Qelka
  • Lokalizacja:
    zachodniopomorskie

Napisano 23 lutego 2010 - 11:25

Musze przyznać, ze i mnie pomału dopada końcówka sezonu. Tegoroczny sezon, mimo iż, organizacyjnie chaotyczny obfitował w niesamowite obserwacje, dostarczył mi masy wiadomości o zachowaniach i współdziałaniu oraz o ilości gatunków, z którymi miałam możliwość i niewątpliwa przyjemność obcować i chyba śmiało można napisać - ciężko „pracować”.

Pogoda w tym roku nie rozpieszczała i dzięki niej sezon pewnie będzie wyjątkowym i na długo zapadnie w mojej głowie. Najpierw długie i bezśnieżne dni października i listopada spowodowały, że sezon rozpoczął się dosyć późno, przez co trwał krócej. Po nowym roku długo zalegająca obfita pokrywa śnieżna oraz znaczne mrozy na wybrzeżu sprawiły, że dużo zwierzyny padało, co tu dużo mówić z głodu i wyczerpania. Tym samym baza pokarmowa dla padlinożerców była łatwo dostępna i za pewnie w znacznej mierze koniec sezonu z wyżej przedstawionych powodów skutkował mniejszą ilością odwiedzających mnie ptaków. Z moich obserwacji wynika, że najbogatszy w odwiedziny był grudzień i pierwsze dwa tygodnie stycznia. Idąc dalej liczba ptaków sukcesywnie spadała. Ostatnie dwa tygodnie, mimo wykładanej padliny to już praktycznie czas tylko dla mnie i moich przemyśleń. Sporadycznie pojawiały się pojedyncze sztuki, skubały chwile i odlatywały bezszelestnie. Do głodujących na pewno zaliczyć ich nie można. Te wszystkie osoby, które tak zacięcie krzyczą, że po wyrzuceniu padliny trzeba robić to całą zimę nie do końca chyba mają doświadczenie w temacie. Pod koniec mroźnych dni, kiedy tylko wiatry i temperatury sprzyjały ptaki wiedząc, co leży na nęcisku częstokroć wolały patrolować łąki i niejednokrotnie mogłam z budy obserwować ich popisy łowczych.

Luty dobiega końca drapieżniki rozpierzchły się po okolicznych polach w poszukiwaniu gryzoni, bieliki zapadły na gniazda, kruki zachwycają miłosnymi akrobacjami w powietrzu. Coraz mniej interesuje je zimna zmarznięta padlina. Robi się cieplej, śnieg topnieje odsłaniając nagie połacie pól. W cieplejsze dni na polach pojawiają się kuropatwy i bażanty, głowy wystawiają zające. Wczoraj o mało, co o przednią szybę samochodu rozbiłaby się czajka. Słychać i czuć w powietrzu pierwsze zwiastuny wiosny.

Czas już jak piszą chłopaki otworzyć drzwi i zrobić porządek w budzie. Wyłożyć pozostałą składowaną za budą padlinę by dogodzić i podziękować skrzydlastym za tegoroczny sezon. Tak jak zrobiły to one podczas dwóch ostatnich moich zasiadek.

Kruki, które w tym sezonie nie były skore do pozowania i w przeciwieństwie do bandy Drojac’a u mnie były towarem deficytowym pozostają w dalszym ciągu pożądanym gatunkiem na przyszły sezon. Zaszczyciły mnie jednak na dowidzenia i pozwoliły posłuchać niesamowitego koncertu, masy gardłowych „krrrrr”, nawoływań i świstu potężnych skrzydeł. Szkoda tylko, że pogoda pogniewała się na mnie i w dniu zasiadki rozgniewane niebo pokazało swe ciemniejsze oblicze.

Również na koniec odwiedziły mnie niezwykle urodziwe jasno upierzone osobniki, które przez swój kolor nabierają jakiejś niebywałej gracji i lekkości. Przez cały sezon mogłam podziwiać je tylko z daleka, mimo, iż pojawiały się w okolicy nęciska nigdy nie siadały na scenie w obliczu tych „zwyczajnie” ubarwionych sztuk.
507.
Dołączona grafika

Wielokrotnie wspomniana na fp obserwacje o większej płochliwości tych ptaków potwierdzam i ja. Ich odmienność w barwie upierzenia widocznie ma wpływ na ich zachowanie, co czyni je niezwykle wyjątkowymi.

508.
Dołączona grafika

W 90 % przypadków pogoda nie sprzyjała, ale dzielnie człowiek walczy o każdy kadr. Raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem.

509.
Dołączona grafika

Zaplanowałam na ten rok porządne kadry bitew. Niestety natura w tym roku nie odkryła swoich wszystkich asów przede mną. Jest szczwana jak psy, które wykradały nocami najlepsze smakołyki przeznaczone dla ostrych jak brzytwa szponów i dziobów drapieżników.

510.
Dołączona grafika

Droczy się ze mną i trzyma w niepewności. Przeciąga moje marzenia i utkane w głowie kadry na następne sezony. Chyba właśnie to pociąga mnie w tym wszystkim i trzyma w tym, co robię. Każdy dzień, każda zasiadka, każdy miesiąc i każdy sezon, mimo iż teoretycznie podobne różnią się niesamowicie obiecując kadry, o których tak naprawdę nie mamy pojęcia. Czekam na to „jedyne” mityczne zdjęcie i nie wiem czy kiedykolwiek takie powstanie, ale właśnie ta myśl o kadrze, którego nie potrafię nawet do końca zdefiniować sprawia, że chcę robić to każdego dnia nie bacząc na wyniki.

511.
Dołączona grafika

Żałuję jednego, że zdjęcia są nieme. Śpiew myszołowa, który odnalazł nęcisko czy piski rozgniewanych myszołowów na długo zostaną ze mną i dzięki moim obrazom będę mogła do nich wracać. Z czasem jednak staną się bledsze i w jesieni będę pewnie z utęsknieniem czekała na nowy sezon, podczas którego znów będę mogła wsłuchać się w dźwięki towarzyszące podnieceniu podczas cennego znaleziska w postaci nęciska.

512.
Dołączona grafika

Tym razem moja opowieść będzie kruczo - czarna. Czekałam na te ptaki z utęsknieniem. Na ich rozmowy, nawoływania i niesamowite bójki, które zażarcie między sobą toczą. Opowiem wam historię. Historię kruczego stada, które gdzieś na północnym wybrzeżu bystrym okiem wypatrują łatwych kąsków.

Pojawiały się u mnie wielokrotnie, jednakże zazwyczaj przelotem. Te niezwykle podejrzliwe i przebiegłe ptaszyska są chyba jednymi inteligentniejszych naszych ptaków. I w znakomitym stopniu potrafią zidentyfikować podstęp, jakim jest sztucznie tworzone zimową porą nęcisko. Pojawiają się jeszcze przed wschodem słońca. Wypuszczając najpierw swoje straże. Pierwsze sztuki pojawiają się koło godziny 6.30. Siadają cicho i niespostrzeżenie zawsze z boku budy. Obserwują, po czym znikają równie cicho jak się pojawiają. Swoje podchody wykonują kilkakrotnie. Za każdym razem zmieniając miejsce obserwacji. Nigdy jednak nie siadają bezpośrednio na padlinie. A kiedy w końcu to uczynią bacznie przyglądają się otoczeniu. Najmniejsza zmiana wywołuje u nich niepokój. Wystawiony 5 cm dalej niż powinien być obiektyw powoduje, że odlatują nie próbując nawet frykasów, które na nie czekają. Mierzą siły na zamiary. Sprawdzają i czekają, kiedy popełnię błąd. Wiem, że to robią z premedytacja i cierpliwie czekam – dziś będę cwańsza niż najcwańsza sztuka z tej kruczej rodziny.

513.
Dołączona grafika

Nalatują wielokrotnie, nieraz swoim donośnym głosem dzielą się zapewne z towarzyszami wiadomością o tym, co znalazły.

514.
Dołączona grafika

Upewniając się, że nic im nie grozi. Z bezpiecznych odległości, z najwyższych konarów starych wierzb chylących się nad kanałem obserwują inne ptaki które nieśmiało lądują w okolicy nęciska.

515.
Dołączona grafika

Raz po raz zjawiają się co odważniejsze osobniki.

516.
Dołączona grafika

Spojrzenie tych ptaków jest bezcenne. Te duże ptaszyska, poprzez swoja barwę i zachowanie są jedną wielką tajemnicą. Nawet kiedy wydaje się, że już czują się dobrze na nęcisku co jakiś czas swoim czujnym okiem lustrują miejsce z obiektywem.

517.
Dołączona grafika


W momencie kiedy na scenie pasa się spokojnie inne ptaki pojawia się kilka sztuk tych czarnych bestii. Badają wzrokiem scenę. Wybierając najsmaczniejsze kąski.

518. co by tu zjeść , może sroczkę ?
Dołączona grafika

519. a może sarenki uszczypać ?
Dołączona grafika

520. chyba jednak drapnę kuraka
Dołączona grafika

Kiedy zaczyna brakować tych najsmaczniejszych frykasów zaczynają się sprzeczki i przepychanki.

521.
Dołączona grafika

Pocieszne to ptaki, ich utarczki przypominają nasze.

522.
Dołączona grafika

Najpierw najzwyczajniej w świecie krzyczą na siebie i odgrażają. Czasami machają skrzydłem pokazując mniejszemu jego miejsce w szeregu.

523.
Dołączona grafika

Jeżeli słowne utarczki ni przynoszą pożądanych skutków wzbijają się w powietrze by prowadzić podniebne bitwy.

524.
Dołączona grafika

Niezwykłe akrobacje wykonywane z prędkością światła, wzbijanie wysoko w górę i szybkie opadanie z korkociągiem by tuż, tuż nad ziemią poderwać się znów w górę. Takie gonitwy w powietrzu trwają kilka dobrych chwil. Po nich wyczerpane ptaki lądują na ziemi i z otwartymi dziobami wyczekują czy konkurent odpuści czy bitwa toczyć będzie się dalej. Czasami słabszy osobnik chowa się za trzeciego i ten mimowolnie wciągany jest w sprzeczkę. Po chwili z dwóch kłótników w bitwę zamieszane są już cztery sztuki.

A bić się jest o co. Niezwykle zachłanne to ptaki. Pakuja do dziobów niewyobrażalną ilość jedzenia.

525.
Dołączona grafika

Czasami, żeby szybko dobiec do jedzenia dwie nogi to za mało. Przydadzą się jeszcze trzy dodatkowe.

526.
Dołączona grafika

Jednym ze sposobów na łatwe zdobycie smacznego kąska jest obserwacja co sąsiad ma pod noga u siebie.

527.
Dołączona grafika

Zapewne jest to smaczniejsze niż to co mam ja. Podkradanie kęsów równiez nie jest im obce.

528.
Dołączona grafika

Ale jest i czas dla sielankowego i idyllicznego obrazu szczerze oddanych sobie par.
Pory dzielenia się pokarmem i okazywania sobie nawzajem szacunku.

529.
Dołączona grafika

Gruchania na boku i kruczych pieśni. Panie puszą się pysznie przed swoimi panami.

530.
Dołączona grafika

Zupełnie jak w naszym świecie, panowie wyciągają swoje skrzydła prezentując się w całej okazałości.

531.
Dołączona grafika

Obserwacja tych ptaków dostarcza wiele radości. Nawet kiedy czasami wykradają cichaczem te najsmaczniejsze kąski i przenoszą je poza zasięg szkła.

532.
Dołączona grafika



Z każdym dniem jesteśmy bliżej wiosny. Zima małymi kroczkami nas opuszcza a wraz z nią ptaki, które fascynowały mnie od zawsze. Stojąc pośrodku sceny macham do nich na do widzenia ręką. Cieszę się, że zaczynają samodzielnie zdobywać pożywienie, szukają partnerów i śpiewają wysoko na niebie miłosne pieśni. Uśmiecham się a jednak gdzieś w głębi odczuwam dziwny niepokój i żal, że sezon i nasze spotkania dobiegły końca. Na szczęście dzięki temu będziemy wspólnie mogli rozpocząć nowe etapy. One polując samodzielnie, wyrywając ziemi smaczne gryzonie ja przenosząc się z czatowaniem nad rozlewisko w okolicy.

Cała gama zachowań, bogate obserwacje I niezwykłe uwiecznione chwile. Chciałabym za to wszystko podziękować. Pochylić głowę i rzucić szybującym w oddali wysoko na niebie bielikom „serdeczne dzięki” za chwile oraz emocje jakie tym chwilom towarzyszyły. Za trzęsące się dłonie, za przyjemne w brzuchu gilgotanie. Za to wszystko dzięki czemu będę mądrzejsza. I przede wszystkim za to, że mogę odhaczyć kolejny rok podczas którego moja wrażliwość nasiąkła jak gąbka powodując, że zaczynam doceniać wartości, o których w biegu zapominam.

"Żyjemy w niebezpiecznej epoce. Ludzie zdobyli kontrolę nad przyrodą, zanim zdobyli kontrolę nad sobą."

 Albert Schweitzer (1875 - 1965)

 

http://myroniuk.wix.com/wildlife


#486 Saint (Jakub Szymkowiak)

Saint
  • Lokalizacja:
    Mosina/Poznań

Napisano 23 lutego 2010 - 11:29

Piękne podsumowanie..

jakubszymkowiak.wordpress.com

Nikon D200 + Nikon D7200 + Nikkor 18-105 mm + Tamron 24-70 mm + Tamron 150-600 mm


#487 kurdeniewiemco (Paweł Wróblewski)

kurdeniewiemco

Napisano 23 lutego 2010 - 12:17

Qelka, - dzieki za swietna opowiesc:)
zamknalem sie nawet w pokoju zeby zadne odglosy z reszty domu nie przeszkadzaly mi we wchodzeniu w te fotografie i opowiesc:P
<p>R5+Sigma 500/4 Sport, RP+24-105 IS STMhttps://www.facebook....swiat.zdjecia/

#488 chemik (Krzysztof Krahel)

chemik
  • Lokalizacja:
    Białystok

Napisano 23 lutego 2010 - 13:42

Potrafisz pisać i to się chwali. A że jeszcze jest spara dawka zdjęć jako przerywniki to tylko na plus.
http://chemik12.blogspot.com/
http://krahel.cba.pl/


Canon 40D + C 50/1.8 ,C 400/5.6, T 17-50/2,8

#489 Qelka (Karolina Myroniuk)

Qelka
  • Lokalizacja:
    zachodniopomorskie

Napisano 23 lutego 2010 - 14:33

dziękuję. A , że na polach zaczyna się ciekawie robić , proszę cieplutkie :-D


533. hej, mała to mój rzepak !

Dołączona grafika

"Żyjemy w niebezpiecznej epoce. Ludzie zdobyli kontrolę nad przyrodą, zanim zdobyli kontrolę nad sobą."

 Albert Schweitzer (1875 - 1965)

 

http://myroniuk.wix.com/wildlife


#490 kurdeniewiemco (Paweł Wróblewski)

kurdeniewiemco

Napisano 23 lutego 2010 - 14:47

Qelka, - hiehie :D , fajna sytuacja i lusterko :D
<p>R5+Sigma 500/4 Sport, RP+24-105 IS STMhttps://www.facebook....swiat.zdjecia/

#491 kucik (Michał)

kucik
  • Lokalizacja:
    Strzyżów

Napisano 23 lutego 2010 - 16:33

a ja dzisiaj ponadn 2,5h szedlem za pieknym stadkiem muflonow (ok. 14szt), ktore przez wiekszosc czasu nie zwracaly nawet na mnie uwagi. Spoznilem sie na zasiadke - jak dotarlem one juz konczyly obiad, wiec ruszylem za nimi.
Nie przewidzialem zdjec z podchodu wiec nie wzialem mojej 70-300. Dodatkowo mialem pecha bo poluzowala mi sie srubka przy glowicy i 560-tka stracila stabilnosc, a w polaczeniu z MF, efekty byly tragiczne. Dodatkowo rozladowal mi sie akumulator gdy mialem je na otwartej przestrzeni, z idealnym swiatlem... Ehh... co za dzien...
Zdjecie robione pod koniec mojej wedrowki za nimi, juz na kitowym szkle

534
Dołączona grafika

535
Dołączona grafika

zdjecia marne - dowodowe raczej:)

#492 Gutek

Gutek

Napisano 23 lutego 2010 - 17:43

Gutek gatunki ciekawe,krzykliwy był jeden??


Tylko jeden w towarzystwie 6 niemych.

536.Śpioch
Dołączona grafika

#493 Norbius

Norbius
  • Użytkownik
  • 2 121 postów
  • Lokalizacja:
    Warszawa

Napisano 23 lutego 2010 - 21:39

Qelka - fajne te kruki

Mogło być pięknie ale wszystko zwaliła ta gałązka....szkoda

537
Dołączona grafika



#494 August

August
  • Lokalizacja:
    Warszawa

Napisano 23 lutego 2010 - 22:47

Qelka, piękny Rapsod mijającej zimy - masz lekkie pióro, świetnie się to czytało i oglądało...
<p>Nikon FX i Olympus m4/3

#495 kucharzewski (Piotr Kucharzewski)

kucharzewski
  • Lokalizacja:
    Olsztyn

Napisano 23 lutego 2010 - 23:11

Qelka dzięki za słowo i obraz, bardzo miło było przeczytać i obejżeć, bardzo gustowna tonacja na 517

#496 Messenger

Messenger

Napisano 23 lutego 2010 - 23:52

Qelka, Świetne. Może kiedyś i mi będzie dane tego doświadczyć

#497 fotosc

fotosc

Napisano 24 lutego 2010 - 05:19

Qelka fotki fajne , teraz czas zaczac te same ujecia z drobnica :)

#498 niemek

niemek
  • Lokalizacja:
    Kazimierz Bisk./P-ń

Napisano 24 lutego 2010 - 07:59

Qelka pięknie opowiedziane, 512 świetne zdjęcie, na 508 widzę pozbyłaś się przeszkadzacza :mrgreen: .

Krzysztof Niemczewski C7D, C 100-300 4.5-5.6 USM, C 400 5.6L,


#499 miszak

miszak

Napisano 24 lutego 2010 - 10:08

Qelka, grzeszysz i to bardzo. Po takim sezonie przedstawiasz jeszcze postawę w której czuć dużo niespełnienia. To nie fair wobec natury, która dała Ci bardzo dużo. Poza tym bardzo ładnie. Dajesz do BŁ zdjęcia, które niejeden z nas chciałby mieć w swojej galerii. Ja napewno. Powinnaś być zadowolona bo co np. ja mam powiedzieć? Ty piszesz o wiośnie i pojawiających się kawałkach łąki między śniegiem a ja jeszcze w niedzielę nie mogłem dojśc do czatowni. Zakopałem się samochodem i żeby nie "tubylcy", którzy nie wiem skąd się wzięli to bym chyba z synkiem w samochodzie nocował.
Myślicie, że za tydzień , dwa już będzie po myszakch? Może wtedy uda mi się dojść do budy?

 


#500 Girdian

Girdian
  • Lokalizacja:
    Wlkp/prawie Wolsztyn

Napisano 24 lutego 2010 - 10:55

Myślicie, że za tydzień , dwa już będzie po myszakch? Może wtedy uda mi się dojść do budy?



Kłosowscy w swojej książce podają że najlepszym okresem do nęcenia jest przedwiośnie. Zacytuję fragment z książki:
"Wbrew pozorom fotografowanie przy nęcisku lepiej niż podczas srogiej zimy udaje się na przedwiośniu. Wtedy do ptaków miejscowych dołączają często wędrowne lub przybyłe na lęgowiska. W ten sposób w marcu sfotografowaliśmy koło nęciska rzadkiego orlika grubodziobego,dopiero co przybyłego na lęgowisko. Pod koniec zimy orły nierzadko tokują przy nęcisku."





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych