
Prośba o niefotografowanie zwierzyny z podchodu
#1
(Marek Skruch)
Napisano 03 lutego 2010 - 16:42
Nie fotografujmy teraz zwierzyny z podchodu! Silne mrozy i gruba pokrywa śnieżna utrudniają zwierzynie (zwłaszcza sarnom) pobieranie pokarmu. Rezerwy tłuszczu o tej porze w organizmach zwierząt są niewielki i każdy wydatek energetyczny (np. spowodowany ucieczką przed fotografem) może stać się przyczyną padnięcia zwierzęcia. W dodatku u kóz rozpoczyna się intensywny rozwój płodów, więc tym bardziej potrzebują zasobów energetycznych. Rogacze zaś nakładają parostki a co za tym idzie ich zapotrzebowanie na substancje odżywcze jest duże.
Liczę na rozsądek fotoprzyrodników!
Pozdrawiam

<span style='font-size: 14px;'><strong class='bbc'><a class='bbc_url' href='[url="""]http://www.marekskruch.pl'>www.marekskruch.pl</a></strong></span>[/url]
#2
Napisano 03 lutego 2010 - 17:11
Bardzo dobry pomysł, sam znalazłem już kilka martwych sztuk zwierzyny na polach. Najlepiej nie zbliżać się do zwierząt w tym czasie- ich życie ważniejsze niż fotki!
#3
(Sławek Wojtczak)
#4
Napisano 03 lutego 2010 - 17:28
#5
Napisano 03 lutego 2010 - 17:47
Właściwie wszystko jasno napisałeś.
Wyobrazmy sobie wyczerpaną sarnę,która z trudem dokopała się przez kilkudziesięcio centymetrową zmrożoną warstwę śniegu, schyla się po znikomą zieleninkę aż nagle słyszy chrupanie śniegu spod butów człowieka.... Ucieka,znów nie zjadła,traci energię,rani skoki na zmrożonym zapadającym się śniegu.... znów przekopuje śnieg pod którym może nie być zieleni.
Odpuśćmy!!!
Proponuję w sianokosy zaopatrzyć się w kilka snopków siana,zakupić od rolnika.
Cena niewielka a zwierzę najedzone i kadry nasze

Ja rozwiozłem siano po okolicy i w miejscu czatowania. Mam uśmiech na twarzy,gdy widzę jak przeżuwają mrużąc oczy na słońcu.
#6
(Paweł Wróblewski)
Napisano 03 lutego 2010 - 17:49
Podam taki przklad, sarny pasa sie u mnie w jednym miejscu w sasiedztwie z droga polna, czasem zdarza sie ze "Pan Edek" sploszy sarny ktore uciekaja do lasu.
Czy Pan Edek ma nie chodzic tamtedy bo sarny sie tam pasa?
Nie popadajmy w skajnosci.
Dla saren bieg to zaden wysilek, nie postrzegajmy tego przez ludzkie pojecie.
Czlowiek tez byl stworzony do wysilku fiz. lecz traci ta umiejetnosc wlasnie przez pisanie w tej chwili postow na forum...
A to ze rudel sploszony prze Pana Edka pobiegnie z pola na skraj lasu jakies 200m dalej to nie sadze zeby sarnom to zaszkodzilo.
Co innego gdyby tak te sarny co godznie ploszyc, ale raz dziennie, ruch sarnom przyda sie nawet zima

a najgorsze sarny maja juz za soba, takze temat raczej spozniony okolo 1,5 miesiaca:P
Jednak ja sam nie podchodze saren tej zimy, wole siedziec albo lezec i czekac na nie az same przyjda:P, taki wyzszy poziom focenia z "podchodu"

Jednak warto o tym wiedziec, i brac to pod uwage, lecz pamietac trzeba o tym ze te padle sztuki pozwola na przetrwanie innym ssako i ptakom drapieznym.
Koziolek znaleziony przezemnie, po 2 dniach zniknal doszczetnie, lisy i kruki zyskaly szanse na przetrwanie, co za cos...
Nie wiem jak u Was ale mysliwi tez odgrywaja wazna role, u mnie w okolicy sa 2 pasniki, z czego jeden tylko zapelniony, i obok niego stoi lizawka.
W tym drugim pustym nie ma nic! i nie pamietam zeby kiedys tam cos bylo...
Za to w innym miejscu jeden mysliwy dosc dobrze dokarmia zwierzeta, kasztany,pasza z przenicy - zawsze to cos.
wiadomo ze chcialoby sie zwierzat jak najwiecej, ale cos padnie sie napewno nie zmarnuje;)
Populacja saren rosnie wiec naprawde nie demonizujmy faktu ich padania...
aa nie postrzegajcie mnie jako jakiegos bezdusznego drania ktory za wszelka cene chce zrobic foty, kazdy padniety koziolek wplynal na moje wnetrze i sprawil ze wracajac z pleneru nie myslalem o niczym innym...
Ja zachecam to zasiadki, ale nie takiej w budzie, tylko w znalezieniu jakiegos miesca gdzie sarny wystepuja, gdzie nie beda nas widzialy, najlepiej na skraju lasu a pola na ktore wychodza, my bedziemy mieli podwojna szanse na foty(wychodzace i popwracajace sarny) a one spokoj na polu podczas jedzenia i odpoczynek w lesie.
Pozdrawiam!
#7
Napisano 03 lutego 2010 - 18:32
W takich warunkach jakie teraz są bieganie dla saren jest dość bolesne. Śnieg, cieka warstwa ludu i pod spodem znowu śnieg.Dla saren bieg to zaden wysilek
Widziałem miejsce gdzie psy zagryzły sarnę, one na szerokich łapach utrzymywały się na powierzchni, ona ostrymi raciczkami przebijała się przez lud. Nie miała szans

Również uważam, że można darować sobie, tej zimy, fotografowanie z podchodu.
#8
(Paweł Wróblewski)
Napisano 03 lutego 2010 - 18:36
A takiego sniegu jak opisujesz to u mnie niema, jest moze na gorze krucha warstwa sniegu, ale nie nazwalbym tego lodem, dosc miekka i krucha wartwa.
Takze warunki troche inne.
#9
(Marek Skruch)
Napisano 03 lutego 2010 - 18:48

Nie do końca masz rację z tymi sprinterskimi umiejętnościami saren, zwłaszcza w zimie. U mnie są już metrowe zaspy i z całą pewnością 200-metrowy bieg przez nie, w dodatku w bardzo trudnym górskim terenie może kosztować sarnę bardzo wiele energii.
Piszesz, że padnięty koziołek przyczyni się do tego żeby przetrwały np. kruki, lisy czy myszołowy. Zgoda. Tylko być może gdyby ten koziołek nie był niepokojony to on by przeżył a nie drapieżcy/padlinożercy. Po co więc mamy przyczyniać się do tego kto ma przetrwać zimę?
Koniec zimy i przedwiośnie to czas kiedy ginie sporo zwierząt. Jest to naturalne. Tylko sporo tych upadków to zasługa ludzi. Jeżeli tylko możemy to darujmy sobie na chwilę podchód (nie zasiadkę). Naprawdę zwierzynie jest potrzebny spokój o tej porze roku.
Niedługo w lasy ruszą zbieracze jelenich zrzutów. Wiesz dobrze jak bardzo potrafią oni przepędzać wszelką leśną zwierzynę. Jeśli weźmiemy pod uwagę także swoją obecność w lesie to już będzie kolejny czynnik, który może prowadzić do poważnego zachwiania bilansu energetycznego u leśnej zwierzyny.

<span style='font-size: 14px;'><strong class='bbc'><a class='bbc_url' href='[url="""]http://www.marekskruch.pl'>www.marekskruch.pl</a></strong></span>[/url]
#10
(Paweł Wróblewski)
Napisano 03 lutego 2010 - 19:04
no jesli u Ciebie metr zasp to bieg po takim czyms jest trudny zeby nie powiedziec meczacy, u mnie na polu max. do kolan, sarny smigaja bez zauwazalnych problemow przez taka warste, no domyslam ze jak u Ciebie jest metr no to co innego...
jakby tak myslec ze kazdy kto wchodzi do lasu to ploszy zwierzyne i przyczynia sie jej do jej gnicia to nikt by nie wchodzil do lasu:P
teraz nie bo zima, wiosna po zzrzuty nie bo przychodza mlode, potem tez nie bo inne gatunki przychodza na swiat, jesienia na grzyby nie bo rykowisko...
chodzi o to zeby nie popadac w skrajonosc.
#11
(Marek Skruch)
Napisano 03 lutego 2010 - 19:10

Wyraźnie zaznaczyłem, że chodzi mi o podchód i wiążące się z tym ryzyko płoszenia wszelkiej zwierzyny.

<span style='font-size: 14px;'><strong class='bbc'><a class='bbc_url' href='[url="""]http://www.marekskruch.pl'>www.marekskruch.pl</a></strong></span>[/url]
#12
(Paweł Wróblewski)
Napisano 03 lutego 2010 - 19:34
tradycyjnie wiec


#13
Napisano 03 lutego 2010 - 19:51
W takich warunkach jakie teraz są bieganie dla saren jest dość bolesne. Śnieg, cieka warstwa ludu i pod spodem znowu śnieg.Dla saren bieg to zaden wysilek
Widziałem miejsce gdzie psy zagryzły sarnę, one na szerokich łapach utrzymywały się na powierzchni, ona ostrymi raciczkami przebijała się przez lud. Nie miała szans![]()
Również uważam, że można darować sobie, tej zimy, fotografowanie z podchodu.
Popieram! Sarna nawet wtedy gdy pies jej nie dogoni może zachorować i zacząć kaszleć, po prostu przeziębi się. Przynajmniej tak mówił jakiś mysliwy w radiu. Sam saren nie podchodzę, bo nie ma ich u mnie. Też jestem za tym, żeby w porze zimowej nie podchodzić zwierząt a zająć się raczej dokarmianiem...
#14
Napisano 03 lutego 2010 - 20:05
pozdr
#15
Napisano 03 lutego 2010 - 21:22
dla rozrywki proponuję bieg na 50 metrów w śniegu do kolan...może wtedy będziemy mądrzejsi w myśl przysłowia ...nie rób drugiemu co Tobie nie miłe...
„Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie” (I.Krasicki)
#16
(Paweł Wróblewski)
Napisano 03 lutego 2010 - 21:29
#17
Napisano 03 lutego 2010 - 21:29
#18
Napisano 03 lutego 2010 - 22:12
nie wątpię że bieganie bawi Cię...jakże by inaczej..
Pozwolę sobie przypomnieć wiersz Krasickiego w całości:
Dzieci i żaby – Ignacy Krasicki
Koło jeziora
Z wieczora
Chłopcy wkoło biegały
I na żaby czuwały.
Skoro która wypływała,
Kamieniem w łeb dostawała.
Jedna z nich, śmielszej natury,
Wystawiwszy łeb do góry,
Rzekła: "Chłopcy, przestańcie, bo się źle bawicie!
Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie".
#19
Napisano 03 lutego 2010 - 22:33
kurdeniewiemco, proszę nie drocz się ze starszymi,przecież wiadomo że nie Ciebie dotyczył ten apel.ale są tacy,którzy nie zdają sobie sprawy i było to skierowane do nich.

#20
Napisano 04 lutego 2010 - 12:05
Panowie, bardzo dobry wątek...macie całkowitą rację, zwierzakom teraz nie jest łatwo.
Ja od czasu nastania mrozów i dużej pokrywy śnieżnej dałem sobie spokój z podchodzeniem łosi w Kampinosie...jak wyjdą gdzieś same na łąkę, będzie fajnie, ale jakieś celowe ich tropienie zostało zawieszone na czas bliżej nieokreślony

Naprawdę świetny apel

Pozdrawiam
Krzysiek
Podobne tematy
Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
---|---|---|---|
Prośba o pomoc |
|
![]() |
|
Lornetka i aparat w czasie podchodu - jak wygodnie nosić |
|
![]()
|
|
Zestaw do fotografii ptaków - prośba o pomoc w wyborze |
|
![]() |
|
Prośba o pomoc w wyborze obiektywu |
|
![]()
|
|
Prośba o wzór pisma odnośnie postawienie czatowni na terenie leśnym |
|
![]() |
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych