Na początek mój wychowanek, znaleziony kilka tygodni temu w lesie, z rannym skrzydłem.Wizyta u weterynarza i dwa tygodnie spędził w domu w kartonie.Przez ten czas już wzmocnił się na tyle,że był gotowy do własnego M1 o długości około 40m i szerokości 10 ,gdzie mógł wzmacniać swoje skrzydło i doskonalić latanie.Tu chciałem podziękować mojemu koledze Jarkowi za stworzenie tej możliwości

932.Dostał przezwisko Ogrodnik


933.W parę dni był na tyle sprawny,że trzeba było go wypuścić aby nie rozbił się o szybę pech chciał ,że był to deszczowy poranek


W związku z trwającą od kilku tygodni kontuzją,o czym wspominałem wcześniej,moje możliwości ruchowe mocno się ograniczyły,dlatego większość pstryków robią z bardzie wygodnych miejsc:
934.u znajomych

935.

936.z auta

937.

938. i na koniec pytanie to jest gęgawa?czy jakiś mieszaniec?
