Świąteczne roztopy mocno podniosły poziomy wód na nadbużańskich rozlewiskach, co najwyrażniej pobudziło bobry do aktywności
W ciągu jednego fotospaceru zauważyłem kilka sztuk. Do jednego pracusia udało mi się
podejść dość blisko
47

Sympatyczny gryzoń dał się obfotografować dość dokładnie
48

49

Czaiłem się przy nim około półgodziny po tym czasie zacząłem zapadać się w błocie i musiałem zacząć się wiercić. Jednak moje ruchy ni powodowały reakcji bobra, dystans jakieś 5 m. Zdziwiło mnie to, w końcu jednak zanurkował.
Oglądając dokładnie zdjęcia można zauważyć przyczynę takiego zachowania -
uszkodzenie prawego oka, przez większość czau biedula tą stroną był do mnie skierowany
Wzrok bobra nie należy do najlepszych a co dopiero osłabiony.

