Chemik - Powiem tak - zwykle gdy przechodziłem obok dziupli dzięcioła (w innym miejscu gdzie nie ma dobrych warunków do zdjęć - ciemnica) gdy zatrzymałem się nawet w większej odległości 8-10 m to dzięcioł się denerwował, przelatywał z drzewa na drzewo i wydawał te charakterystyczne swoje "pi" "pi" a przy dziupli siadał w momencie gdy odszedłem.
Natomiast w tym miejscu gdzie teraz robię zdjęcia nigdy nie zauważyłem oznak jego zdenerwowania. Miejscówkę zajmuję w momencie gdy nie ma rodziców, a gdy są z pokarmem siadają na drzewie obok dają 1 sygnał czasem 2 i bezpośrednio siadają przy dziupli nic sobie ze mnie nie robiąc. Jestem w stroju maskującym + siatka i siedzę na grubym konarze na drzewie na przeciwko przytulony do pnia i zza niego pstrykam.
Przeglądałem wątek z dzięciołami i widziałem tam zdjęcia z momentem karmienia - foto 128, 129 130, 133, 134, 135, 151, 152, 155 - nie ma tam uwag, że nie powinno się takich zdjęć robić.
Oczywiście jestem nowicjuszem

w tej pięknej dziedzinie fotografii - FP, tak więc z pokorą i zrozumieniem posłucham Waszych uwag i się do nich zastosuję.
Na prawdę staram się nie szkodzić przy robieniu zdjęć.
Pozdrawiam
Tomek
... jest wolna chwila??? No to czas do lasu 
Canon EOS 5D III, C 24-105 f/4.0 L IS USM, C 300 f/2.8L EF IS II USM, TC EF 2.0x III, C 100-400mm L IS USM, "pośredniaki" - Manfrotto 055XPROB