obywatel, nie martw się,ja też wstawałem dwa dni pod rząd drugi tydzień o 3.30. Leżałem w swoim szałasiku w miejscu gdzie normalnie widuje zające,sarny i masę drobnego ptactwa i nic, jak by na złość.Muszę poprawić trochę maskowanie i poczekać jeszcze kilka tygodni,może się coś zmieni.Tymczasem wskoczyłem na rower i pojechałem na pobliskie stawy rybne,liczyłem na jakieś błotko w którym będzie coś żerować.Niestety wody po brzegi,trzcina wysoka i zero kaczek.Jedyny gatunek jaki spotkałem to Trzciniak ,który na mój widok ryczał jak opętany,pewnie miał tam gniazdo.
1251

Trzciniak by mmlolek, on Flickr
1252

Trzciniak by mmlolek, on Flickr
Tu jeszcze Skowronek z porannego wypadu
1253

Skowronek (Alauda arvensis) by mmlolek, on Flickr
Pozdrawiam