harry-pozazdrościć naprawdę pięknych modeli i pięknego oświetlenia
Oglądając Wasze fotografie i opowiadania z września postanowiłem że i ja coś tu wrzucę.
Wczoraj wybrałem się na pobliskie łąki, aby sprawdzić czy zaczął się już największy jesienny spektakl, czyli rykowisko:) . Na miejsce dotarłem o godzinie 17:30 zacząłem się wsłuchiwać .
Po upływie niespełna 20 minut usłyszałem byka, który musiał być stary i mocny sądząc po wydawanym przez niego ryku. Mógł znajdować się w odległości 120-150metrów ode mnie wnioskując po natężeniu głosu. Tylko tyle że nie na otwartej przestrzeni, a na zabagnionym olsie,który okala północno-zachodnią część łąki. Krótko po tym usłyszałem drugiego byczka już o wiele bliżej, stęknął dwa razy i cisza,przesiedziałem tak niecałe 1,5h,z nadzieją że wyjdzie któryś z nich na łąkę. Niestety nie odezwał się już żaden z moich byków musiałem wracać do domu ,ponieważ obowiązki domowe nagliły . W drodze powrotnej,postanowiłem zajrzeć na pobliski ugór , na którym wcześniej znajdował się rzepak podejrzewając,że może tam spotkam moich bohaterów,lecz się rozczarowałem.Wracając do samochodu nie usłyszałem już nawet najmniejszego stęknięcia, być może jest jeszcze u mnie za ciepło, lub za wcześnie przekonam się o tym dzisiaj bo zamierzam troszkę więcej czasu wygospodarować, może ryczą o późniejszych porach...? W odległości 150m od auta spotkałem tego mini byczka
Pozdrawiam!
158.

Uploaded with
ImageShack.us