
Teraz główne pytanie- co zrobić, by zbliżyć się na niewielką odległość? Leżenie pod siatką? (Grunt jest dość grząski i mokry- na pewno bym się cały zamoczył, a kto wie czy też bym się nie zapadł.) Słyszałem, że bekasy lubią siadać na czymś wyższym- może wbić w ziemię jakiś niedługi palik? Jak się zamaskować? Czy są bardzo nieufne w stosunku do zmian otoczenia? Każda porada jest dla mnie na wagę złota.
Z góry bardzo dziękuję!