Napisano 11 września 2008 - 10:46
Też napiszę dwa słowa o artykule w kwestii wyjaśnień.
Trudno uznać ten artykuł za tendencyjny, jak już coś mu zarzucać to raczej, że nie jest do końca rzetelny, co myślę, ze wynika nie ze złośliwości autora w stosunku do jakiejś grupy, a z nieznajomości podstawowych rodzajów broni myśliwskiej, ale nie każdy dziennikarz pewno czyści na co dzień taką broń. Jednak w ogólnym zarysie tekst w linku kacpero traktuje o śledztwie w sprawie śmiertelnego postrzelenia.
Prokuratura i Policja mając taki przypadek na rozkładzie sprawdza wszystkie możliwe wersje zdarzenia – jedną z nich może być morderstwo, inną przypadkowy postrzał np. przez myśliwego. W takiej sytuacji tworzy sie plan śledztwa w którym ustala sie wszystkie, nawet najmniej prawdopodobne, wersje przebiegu zdarzenia i potem za pomocą analizy dowodów poszczególne wersje sie wyklucza, chyba, że wcześniej natrafi sie na dowody, które od razu wskażą sprawcę i przebieg zdarzenia. I tak jest w tym artykule napisane – śledztwo jest prowadzone zgodnie z tym założeniem „Nieoficjalnie śledztwo toczy się dwutorowo, gdyż brana jest pod uwagę zarówno ewentualność nieszczęśliwego wypadku, jak i morderstwa z premedytacją.”. I dalej mowa nawet o wielokierunkowości: „Wągrowieccy policjanci badając okoliczności tragedii sprawdzają wielokierunkowo wersje śledcze sprawy.”
Dlaczego brana jest możliwość przypadkowego postrzału przez myśliwego: „Sekcja zwłok zmarłego mężczyzny wykazała, że zginał on od typowego postrzału z broni myśliwskiej.” Jak wiec widać sekcja zwłok dała taki wynik oględzin, że postrzał przypomina taki który został oddany z broni myśliwskiej. Wyniki sekcji są dowodem w sprawie. Dziennikarz pewno taką informację uzyskał od śledczych lub rzecznika, trudno powiedzieć. Pewne jest jedno żaden policjant czy prokurator nie powie, że coś się stało na pewno dopóki nie ma pewności popartej przez dowód, zatem nikt nie da do prasy informacji z jakiej broni o jakiej lufie padł strzał, dopóki tego się ustali, ale skoro wyniki sekcji zwłok dały taki wynik to pewno to zostało ustalone, a dziennikarz skądś tą wiedzę uzyskał. Jest taka dziedzina wiedzy jak kryminalistyka, która min. traktuje o postrzałach i poddaje szczegółowej analizie min. skutki postrzałów z różnego rodzaju broni. Zatem nie jest specjalnie trudnym określić z jakiego TYPU broni padł strzał, który spowodował określone skutki.
Przełomem w tym śledztwie będzie znalezienie naboju lub łuski. W artykule piszą że na razie go nie znaleziono. Wtedy da się ustalić z jakiej konkretnie broni padł strzał.
I nie ma co się dziwić, że podejrzewa sie kogoś z myśliwych w końcu to jest grupa ludzi która posiada broń palną i jej używa w terenie gdzie może przebywać przypadkowy spacerowicz, grzybiarz, czy fotograf.
A gdzie tam jest napisane, ze postrzał „PRZYPOMINA ten który daje amunicja myśliwska”, to nie wiem. Tam jest napisane, że mężczyzna zginął „od TYPOWEGO postrzału z broni myśliwskiej”. To ogromna różnica.
Na koniec dodam, że nie można pomówić kogoś bez wskazania konkretnej osoby lub grupy, W tym artykule nikt czegoś takiego nie zrobił. Artykuł traktuje o ustaleniach śledztwa, nie o myśliwych.
Kacpero jeżeli będziesz znał wynik sprawy napisz.